Aktualności
28
gru

Wyspy Alandzkie – prowincja 6757 wysp

Żeglując po północnych wodach Bałtyku, tam gdzie morze przechodzi w Zatokę Botnicką, mija się nietypowy archipelag, na który składają się Wyspy Alandzkie. Będzie można je podziwiać z pokładu żaglowca STS Kapitan Borchardt podczas regat The Tall Ships Races. Sposobność taka pojawi się na etapie prowadzącym z finlandzkiej miejscowości Turku do Kłajpedy na Litwie. Warto więc poznać bliżej te interesujące skupisko 6757 wysp.

Wyspy Alandzkie są zdemilitaryzowanym terytorium zależnym od Finlandii, lecz posiadają bardzo dużą autonomię. Mają nawet własny parlament, który liczy 30 osób oraz sześcioosobowy rząd. Posiadają własną flagę, hymn oraz domenę internetową, a obowiązującą jednostką monetarną jest euro. Chociaż w kwestii polityki zagranicznej Alandy są w pełni zależne od Finlandii, to jednak w momencie gdy wstępowały wraz z nią do Unii Europejskiej, udało im się wypracować specjalne przywileje. Najważniejszy z nich to zwolnienie z europejskiej polityki podatkowej, co oznacza, że kupując produkty na wyspach nie zapłacimy cła. Co ciekawe językiem urzędowym w Alandach wcale nie jest język fiński, lecz szwedzki i jego biegła znajomość jest jednym z wymogów stawianych przed kandydatem na pełnoprawnego obywatela wysp. Do pozostałych należy obowiązek posiadania fińskiego obywatelstwa oraz pięcioletniego stażu mieszkania w Alandach. Samych mieszkańców nie ma wielu (niespełna 30 tysięcy), a gęstość zaludnienia jest mała (w części lądowej wynosi 18,46² osób/km²). Bywa nawet, że jedna wysepka należy do jednego gospodarza. Nie jest nim bynajmniej multimiliarder, lecz prosty rolnik hodujący owce. Podróż między wysepkami nie jest trudna, ponieważ większość z nich połączona jest małymi mostami lub specjalnie usypanymi groblami. Dzięki temu jest ona także atrakcyjną propozycją dla osób lubiących jazdę na rowerze.

Stolicą Wysp Alandzkich jest miejscowość Maarianhamina (szw. Mariehamn) licząca nieco ponad 11 tysięcy osób, położona na wyspie Wielka Alanda. Maarianhamina, założona przez cara Aleksandra II w 1861 roku, swoją nazwę, którą można przetłumaczyć jako „Port Marii” zawdzięcza żonie cara. Znajduje się tu kilka muzeów w tym Muzeum Morskie, Muzeum Alandzkie (Ålands Museum) oraz Museifartyget Pommern, które znajduje się na pokładzie żaglowca. Jeśli chcemy zwiedzić kilka z nich, to warto zaopatrzyć się w specjalną turystyczną kartę, która uprawnia do wstępu do czterech dowolnych muzeów. Taka wejściówka to koszt rzędu 9 euro. Warto odwiedzić też nowoczesny budynek, w którym mieści się centrum kulturalno-kongresowe Alandica Kongress & Kultur.  W jego wnętrzu mieszczą się sale ćwiczeniowe, konferencyjne, sala koncertowa oraz aula.

Jednym z najbardziej atrakcyjnych turystycznie regionów archipelagu jest wyspa Sund. Znajduje się tu między innymi pobudowany w XIV wieku zamek  obronny Kastelholm. Do dziś można w nim oglądać herb Polski, ponieważ jedną z jego właścicielek była Katarzyna Jagiellonka, córka polskiego króla Zygmunta I Starego. Na wyspie znajdują się także rosyjskie fortyfikacje, których budowa została zainicjowana przez cara Mikołaja I oraz skansen Jan Karlsgarden. Prawdziwie unikatową atrakcją jest Otterbote, czyli osada łowców fok znajdująca się w alandzkiej gminie Kokar. Jej istnienie nie jest zaskoczeniem, jeśli uświadomimy sobie, że dwie na trzy foki bałtyckie mieszkają w wodach Wysp Alandzkich.   

Alandy stanowią najbardziej słoneczny rejon Skandynawii. Od maja do lipca występuje tu zjawisko białych nocy. Polega ono na tym, że choć słońce wprawdzie chowa się za horyzont, to jednak tyle płytko, że niebo wciąż pozostaje jasne. W ten sposób ma się wrażenie, że noc w ogóle w tym okresie nie występuje, a wieczór przechodzi bezpośrednio w poranek. Archipelag to świetne miejsce dla tych wszystkich, którzy cenią sobie ciszę, nie przepadają za tłumem, i chcą odpocząć od wszechobecnego zgiełku. Turyści (a przyjeżdża ich tu rocznie około dwóch milionów) podkreślają, że tutejsze miejscowości są ciche i spokojne. Życie toczy się tutaj leniwie, a niektóre okolice wydają się wręcz opustoszałe.

Wyspy Alandzkie będą pięknym tłem  drugiego wyścigu The Tall Ships Races.  I niewątpliwą atrakcją dla wszystkich którzy będą podziwiać je z pokładów.
Wciąż można dołączyć do załogi i wziąć udział w tym żeglarskim święcie na pokładzie  STS Kapitan Borchardt!


Więcej szczegółów znajdziesz tutaj: http://www.kapitanborchardt.pl/rejsy/turku-klajpeda
Zapraszamy na rejs!